Mikołaj Bąk
Mikołaj urodził się z wrodzoną wadą serca pod postacią atrezji tętnicy płucnej, ubytku w przegrodzie międzykomorowej oraz MAPCA’s. Po urodzeniu walczył o życie na oddziale intensywnej terapii, a szpital po dzisiejszy dzień jest Jego drugim domem… Mikołaj „odwiedził” Śląskie Centrum Chorób Serca 15 razy. Za każdym razem słyszeliśmy to, co bolało najbardziej „nie jesteśmy w stanie zoperować państwa syna”… Mikołaj był słaby, bardzo szybko się męczył, najmniejszy ruch sprawiał mu wiele trudności. Przy każdym wysiłku małe ciałko siniało, usta robiły się fioletowe i zaczynał ciężko oddychać. Jedyną szansą na życie naszego synka było leczenie za granicą.